Z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, że tylko w niedzielę strażacy interweniowali 913 razy, głównie w związku z podtopieniami po gwałtownym spływie wód roztopowych. Najwięcej pracy mieli ratownicy w województwach:
- zachodniopomorskim – 362 interwencje,
- kujawsko-pomorskim – 185,
- wielkopolskim – 154.
Poniedziałek przyniósł kolejną falę zgłoszeń – tylko do godzin przedpołudniowych strażacy odebrali już ponad 700 wezwań. Tym razem najwięcej w województwach:
- kujawsko-pomorskim – 277,
- mazowieckim – 118,
- zachodniopomorskim – 91.
Łącznie oznacza to ponad 1600 interwencji w ciągu kilkudziesięciu godzin.
Zachodniopomorskie: wypompowywaniu wody z zalanych piwnic, posesji i ulic
W samym województwie zachodniopomorskim minionej doby odnotowano ponad 400 interwencji. Strażacy informowali w mediach społecznościowych, że większość wyjazdów miała związek "z intensywnymi opadami deszczu oraz roztopami”, a działania polegały głównie na „wypompowywaniu wody z zalanych piwnic, posesji i ulic”.
Najtrudniejsza sytuacja panowała w powiecie wałeckim. W samym Wałczu odnotowano 49 interwencji.
„Obecna sytuacja jest wynikiem utrzymującej się odwilży oraz nasycenia terenu wodą, co powoduje miejscowe podtopienia i utrudnienia komunikacyjne” – podkreślili strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Wałczu. – „Apelujemy do mieszkańców o bieżące monitorowanie sytuacji na swoich posesjach, udrażnianie odpływów oraz zachowanie szczególnej ostrożności podczas poruszania się po drogach lokalnych” – dodali.
W miejscowości Zagórze w gminie Wolin doszło do częściowego zalania posesji i drogi dojazdowej – dom zabezpieczano workami z piaskiem.
W Dygowie (powiat kołobrzeski) woda zalała posesje przy ul. Malinowej. Nieprzejezdna była droga między Łubowem a Liszkowem w gminie Borne Sulinowo. W Sulechowie w powiecie sławieńskim woda zagroziła wiejskiej świetlicy, a w Pomieniu (powiat choszczeński) strażacy wypompowywali wodę z zalanej drogi.
Kujawsko-pomorskie: zgłoszenie co kilka minut
Podobnie trudna sytuacja panuje w województwie kujawsko-pomorskim. Od soboty do poniedziałkowego poranka strażacy interweniowali tam 408 razy.
– Zgłoszenie wpływa średnio co 2–3 minuty. Strażacy wyjeżdżają głównie do lokalnych podtopień i zalań. Odpompowują wodę, która spływa z pól. Aktualnie działania toczą się choćby na drodze krajowej nr 25 czy 91 – mówił „Gazecie Pomorskiej” st. kpt. Przemysław Baniecki.
W Rakutowie (powiat włocławski) częściowo nieprzejezdna była droga wojewódzka nr 265. Policja kierowała ruchem, a strażacy zabezpieczali najniżej położone posesje. W gminie Sicienko uruchomiono Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego.
Mazowsze i inne regiony: lokalne drogi znalazły się pod wodą
Na Mazowszu pod wodą znalazły się lokalne drogi, m.in. w Zygmuntowie w powiecie wyszkowskim. Woda zalewała piwnice i budynki gospodarcze.
Wiceszef Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Czesław Mroczek, w Radiowej Jedynce przekazał:
– Na razie to, co się dzieje, nie stanowi poważnego problemu. Sytuacja hydrologiczna i prognozy pogody dają nam coraz bardziej pewne informacje. Na razie nie ma istotnego zagrożenia.
Z kolei wiceminister Wiesław Szczepański zapewnił podczas briefingu, że sytuacja – choć trudna – jest monitorowana, a w pełnej gotowości pozostaje około 9 tys. funkcjonariuszy policji i straży pożarnej.
Alerty IMGW i ostrzeżenia hydrologiczne
Sytuację monitoruje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, który wydał:
- ostrzeżenie meteorologiczne 2 stopnia przed roztopami w rejonach górskich woj. śląskiego,
- ostrzeżenia hydrologiczne 2 stopnia dla zlewni rzek Olza i Odra (woj. śląskie i opolskie),
- ostrzeżenie dla zlewni Prosny (woj. opolskie),
- ostrzeżenie dla zlewni Kaczawy (woj. dolnośląskie).
Synoptycy podkreślają, że połączenie gwałtownego ocieplenia z opadami deszczu to najgorszy możliwy scenariusz dla terenów nizinnych. Zamarznięta po fali mrozów ziemia nie przyjmuje wody, co powoduje szybki spływ powierzchniowy i lokalne podtopienia.
Najgorszy scenariusz dla fundamentów i wałów
Eksperci zwracają uwagę, że każda kolejna godzina dodatnich temperatur pogarsza stan techniczny zalewanych fundamentów i infrastruktury drogowej. Długotrwałe nasycenie gruntu wodą może prowadzić do osiadania nawierzchni oraz podmywania wałów przeciwpowodziowych.
Mieszkańcy terenów zagrożonych powinni:
- zabezpieczyć cenne przedmioty na wyższych kondygnacjach,
- monitorować komunikaty hydrologiczne,
- obserwować wały przeciwpowodziowe i zgłaszać przesiąki,
- unikać przejazdu przez zalane drogi.
W sytuacjach wymagających pilnej pomocy należy dzwonić pod numer alarmowy 112.
Prognoza na kolejne dni nie uspokaja
Jak wynika z najnowszych komunikatów IMGW, w najbliższych dniach utrzyma się ciepła i wilgotna aura. Synoptycy zapowiadają przeważnie pochmurną pogodę z opadami deszczu, a miejscami – szczególnie na północy – także opady marznące powodujące gołoledź.
Temperatury w dzień będą dodatnie w większości kraju, na południu mogą sięgać około 8°C, a lokalnie – według prognoz długoterminowych – możliwe jest nawet kilkunastostopniowe ocieplenie.
Taka kombinacja temperatur i opadów oznacza dalsze topnienie śniegu i zwiększone ryzyko podtopień. Służby nie wykluczają, że jeśli intensywne opady utrzymają się przez kilka kolejnych dni, liczba interwencji może nadal rosnąć.
Odwilż, która miała być zapowiedzią wiosny, stała się poważnym testem dla lokalnej infrastruktury i systemu reagowania kryzysowego.





Napisz komentarz
Komentarze