Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 8 czerwca 2026 20:48
Reklama

Ratownicy na czterech łapach. Polacy szykują pancerz dla psów

Kamizelki ochronne i hełmy dla psów. Pracują nad nimi naukowcy Politechniki Wrocławskiej. A wykorzystują je m.in. wojsko, policja i służby ratownicze.

Był rok 2024. To wtedy troje naukowców z Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej – dr inż. Dariusz Pyka, mgr inż. Karina Krawiec i dr inż. Jakub Słowiński – założyło swój startup Astriva. Wsparł ich w tym Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości.

Po pierwsze – bezpieczeństwo czworonogów

Zaczynali od projektowania i produkcji osłon balistycznych. Na prośbę służb mundurowych zaczęli tworzyć kamizelki ochronne dla ich psów. Teraz zaczęli prace nad hełmami dla czworonogów.

– To, co wymyślimy i zbadamy na uczelni, staramy się wdrażać do przemysłu, w tym też w naszym startupie – mówi cytowany przez pwr.edu.pl dr Dariusz Pyka. – Prace na uczelni doprowadzamy do etapu demonstratora technologicznego, a jako spółka możemy dojść do gotowego produktu. Tak powstały nasze pierwsze hełmy dla ludzi, a potem prototypy hełmów dla psów.

Psie kamizelki – jak podkreśla rozmówca serwisu – wyrosły z potrzeby zapewnienia bezpieczeństwo czworonogom pracującym m.in. w ratownictwie, ochronie czy wojsku. Ważną kwestią są też koszty wyszkolenie takiego psa. Sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. Nie licząc pracy przewodnika.

Szyte na miarę

Jak podkreślają autorzy projektu, każdy hełm i kamizelka są szyte na miarę każdego psa. Bo projektowany sprzęt jest dostosowany do budowy ciała psa i zagrożeń, przed którymi ma je chronić. 

– Dobieramy materiały i rozwiązania zależnie od tego, czy pies jest narażony na kontakt z ostrymi elementami otoczenia, ataki nożem lub bronią palną czy długie pływanie – tłumaczy w rozmowie z pwr.edu.pl Karina Krawiec z Wydziału Mechanicznego

I dodaje: – Kamizelka ma formę uprzęży. Przewodnik może do niej wybrać wkład chroniący przed ostrymi przedmiotami, balistyczny lub wypornościowy.

We współpracy ze specjalistami

Wyzwaniem dla projektantów jest także to, że pies – jak mówi rozmówczyni serwisu – może nie dawać jasnych sygnałów dyskomfortu. Tymczasem źle dopasowany sprzęt negatywnie wpłynąć na jego stawy. 

– Dlatego współpracujemy nie tylko z przewodnikami, ale też z psimi fizjoterapeutami, weterynarzami i behawiorystami, którzy wychwytują najmniejsze oznaki dyskomfortu – podkreśla Karina Krawiec. 

To jeden z pierwszych w Polsce projektów tak kompleksowo podchodzących do ochrony psów służbowych. Naukowcy zapowiadają, że po zakończeniu testów hełmy trafią do sprzedaży komercyjnej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama