Aby tak się stało, potrzebna jest jednak mobilizacja wszystkich mieszkańców, lokalnych patriotów oraz miłośników historii. Trwa wyścig z czasem - na sprowadzenie zabytku z Częstochowy potrzeba 120 tysięcy złotych, a czas ucieka z końcem sierpnia.
Spełnić obietnicę daną seniorom-kolejarzom
Sierpc w ostatnich latach udowodnił już, że potrafi dbać o swoje dziedzictwo. Symbolem tego sukcesu stał się stuletni dworzec PKP, który dzięki determinacji społeczników i władz miasta został uratowany z kompletnej ruiny. 4 maja 2025 roku uroczyście oddano go do użytku - dziś mieści się tam część Urzędu Miasta oraz małe muzeum. Kolejnym krokiem jest odbudowa wieży ciśnień, która wejdzie w skład nowej siedziby OSP Sierpcu.
Podczas otwarcia dworca zrodziła się obietnica złożona starszemu pokoleniu sierpeckich kolejarzy: obok odnowionych budynków stanąć ma prawdziwy, stalowy świadek historii - parowóz Ol49. Taki sam, jaki przed laty stacjonował w tutejszej parowozowni.
Za inicjatywą stoi Stowarzyszenie „Murem za Dworcem PKP w Sierpcu”, na którego czele stoi dr Rafał Depczyński, syn sierpeckich kolejarzy, na co dzień wykładowca akademicki mieszkający w Gdyni. To właśnie ta organizacja, zapoczątkowana jako facebookowa grupa nacisku, doprowadziła do nagłośnienia sprawy remontu dworca, odcinając się od polityki i skupiając wokół idei ponad 5000 osób.
Detektywistyczne śledztwo i zielone światło od PKP Cargo
Droga do znalezienia odpowiedniej lokomotywy przypominała scenariusz filmu. Prezes stowarzyszenia szukał wolnego parowozu w całym kraju - pytał w Toruniu, Kościerzynie, Sochaczewie, Jarocinie, Wolsztynie, a nawet pod Warszawą i Mławą. Wszędzie napotykał mur.
Przełom nastąpił dzięki panu Marcinowi Błaszczykowi, sierpczaninowi pracującemu w Płocku, który wskazał ślad w Częstochowie. Na miejscu okazało się, że stacjonuje tam wolna „Olka”. Dzięki wsparciu pana Fryderyka Kątnego (prezesa Towarzystwa Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej) oraz niezwykle przychylnej postawie dyrekcji katowickiego oddziału PKP Cargo, udało się wypracować porozumienie.
Władze Sierpca wyraziły pełną gotowość do przejęcia parowozu i oddania go pod opiekę Stowarzyszeniu. Maszyna ma stać się integralną częścią nowej, historyczno-kulturalnej przestrzeni wokół dworca.
Wyzwanie logistyczne: 120 tysięcy w trzy miesiące
Parowóz jest na wyciągnięcie ręki, ale barierą są finanse. Z racji stanu technicznego oraz uwarunkowań infrastruktury, jedyną możliwością przetransportowania tak ogromnego gabarytu z Częstochowy do Sierpca jest transport kołowy (specjalistycznymi lawetami). Koszt tej operacji wyceniono na niespełna 120 tysięcy złotych.
Zbiórka oficjalnie ruszyła 31 maja. Na koncie znajduje się obecnie zaledwie 4,5 tysiąca złotych, a organizatorzy mają czas tylko do końca sierpnia 2026 roku.
„Taką szansę dostaje się tylko raz w historii miasta. To inicjatywa mieszkańców, realizowana ramię w ramię z samorządem. Jeśli teraz nie zbierzemy tych środków, ten parowóz trafi w inne miejsce, a Sierpc bezpowrotnie straci szansę na posiadanie tak pięknego pomnika swoich korzeni” - apelują organizatorzy.
Jak możesz pomóc?
Każda złotówka przybliża legendarną lokomotywę do powrotu na Mazowsze Północne. Wspomóc akcję można bezpośrednio poprzez portal Zrzutka.pl:
Link do oficjalnej zbiórki: zrzutka.pl/yrp72k








Napisz komentarz
Komentarze