A tych w całym kraju pozostało zaledwie 27. W 2024 r. trafiło do nich blisko 120 tys. osób. W tym samym czasie w policyjnych pomieszczeniach zatrzymań umieszczono prawie 60 tys. pijanych osób – podał Portal Samorządowy.
To najlepiej świadczy o tym, że potrzeb jest znacznie więcej niż możliwości i że nowe izby wytrzeźwień są pilnie potrzebne.
Policja: należy wprowadzić obligatoryjność
Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi samorządy mogą tworzyć izby wytrzeźwień w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców. Mogą, ale nie muszą.
– Uważam więc, że należy wprowadzić w tym zakresie obligatoryjność – stwierdził podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia gen. Roman Kuster, zastępca komendanta głównego policji, cytowany przez portal.
I dodał, że obecne przepisy „nie dają gwarancji pełnego bezpieczeństwa dla osób nietrzeźwych, które trafiają do policyjnych pomieszczeń zatrzymań. W komendach miejskich i powiatowych jest ich łącznie 295. I są one…
– …przeznaczone przede wszystkim dla osób zatrzymanych za wykroczenia czy przestępstwa. Brakuje w nich m.in. odpowiednich systemów monitorujących funkcje życiowe – podkreślił.
Resort zdrowia: więcej izb wytrzeźwień jest zasadne
Z kolei wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zwróciła uwagę, że obowiązujące przepisy nie przewidują odmiennych procedur medycznych dla pacjentów znajdujących się pod wpływem alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych.
– W sytuacji, gdy pacjent nie wymaga leczenia, a jego jedynym problemem jest upojenie alkoholowe, lekarz dyżurny ma prawo odmówić przyjęcia po dokonaniu stosownego badania – powiedziała. – Jeżeli jednak istnieje stan nagłego zagrożenia zdrowia, SOR ma obowiązek udzielić świadczeń takiej osobie.
I dodała, że „przywrócenie większej liczby izb wytrzeźwień w poszczególnych województwach jest w pełni zasadne”.
– Dzięki działającym izbom wytrzeźwień odciążymy zespoły ratownictwa medycznego, szpitalne oddziały ratunkowe oraz izby przyjęć psychiatrycznych od przypadków, w których jedynym problemem zdrowotnym pacjenta jest zatrucie alkoholem – serwis cytuje wiceszefową resortu zdrowia.
MSWiA: izb wytrzeźwień będzie jeszcze mniej
– Dlatego apeluję, żebyśmy wspólnie wdrożyli rozwiązania, które odbudują ten system. Bo jeżeli tego nie zrobimy i spotkamy się za rok albo za dwa lata, to będziemy mieli mniej izb wytrzeźwień niż obecnych 27 – prognozował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek.
I dodał: – Aby wyjść z zatrucia organizmu alkoholem, które nierzadko stanowi zagrożenie dla ich zdrowia bądź nawet życia, należy stworzyć dla tych osób właściwą opiekę w ramach systemu ochrony zdrowia, a nie w policyjnych pomieszczeniach przeznaczonych do osadzania zatrzymanych.
Pozostaje pytanie, co na to samorządy ze swoimi budżetami.
„Goście” izb rzadko płacą za swój pobyt
Obecnie za pobyt w izbie wytrzeźwień trzeba zapłacić maksymalnie 437,81 zł. Tyle że ściągalność tej opłaty jest zwykle iluzoryczna.
Osoba nietrzeźwa może przebywać w placówce do momentu wytrzeźwienia, ale nie dłużej niż 24 godziny.
W miastach, gdzie izba została zlikwidowana, osoby nietrzeźwe są transportowane przez policję lub straż miejską na SOR lub do Policyjnych Pomieszczeń dla Osób Zatrzymanych (PdOZ).


Napisz komentarz
Komentarze