Jak podał ZUS, tylko w jednym z województw przeprowadzono w tym roku ponad 11 tysięcy kontroli osób przebywających na zwolnieniu lekarskim. W blisko 800 przypadkach zakwestionowano prawo do zasiłku chorobowego. Łączna kwota cofniętych świadczeń przekroczyła milion złotych.
To nie są pojedyncze przypadki. Kontrole prowadzone są w całym kraju, a liczba decyzji wstrzymujących lub cofających wypłaty rośnie.
Zanzibar i Paryż zamiast łóżka
Głośne stały się przypadki osób, które podczas L4 wyjechały za granicę – m.in. do Paryża czy na Zanzibar – i publikowały w sieci zdjęcia z tych podróży. W efekcie ZUS zakwestionował zasadność pobierania świadczeń i zażądał zwrotu pieniędzy.
Problemem nie jest samo opuszczenie miejsca zamieszkania, lecz sposób wykorzystania zwolnienia. Zgodnie z przepisami, L4 ma służyć powrotowi do zdrowia. Jeśli aktywność chorego wskazuje, że nie stosuje się do zaleceń lekarza lub wykonuje czynności sprzeczne z celem zwolnienia, może to zostać uznane za nadużycie.
ZUS nie „śledzi”, ale reaguje
Zakład Ubezpieczeń Społecznych podkreśla, że nie prowadzi systematycznego monitoringu mediów społecznościowych. Reaguje jednak na sygnały od osób trzecich – współpracowników, sąsiadów czy znajomych – którzy przekazują informacje lub zrzuty ekranów z internetu.
Takie materiały mogą stać się podstawą do wszczęcia kontroli. W jej trakcie inspektorzy sprawdzają, czy osoba przebywająca na zwolnieniu wykorzystuje je zgodnie z przeznaczeniem i czy zwolnienie zostało wystawione zasadnie.
Dwa rodzaje kontroli
Kontrole prowadzone przez ZUS obejmują dwa obszary:
- Prawidłowość wykorzystania zwolnienia – czy chory nie podejmuje pracy zarobkowej lub innych aktywności, które mogą utrudniać leczenie.
- Zasadność wystawienia L4 – analiza medyczna, często wspierana systemami informatycznymi, które typują przypadki budzące wątpliwości (np. bardzo długie zwolnienia lub powtarzalność zaświadczeń od różnych lekarzy).
W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości ZUS może wstrzymać wypłatę zasiłku chorobowego lub nakazać zwrot już pobranych pieniędzy.
Wyjazd na L4? To możliwe, ale…
Przepisy nie zakazują choremu przebywania poza miejscem zamieszkania – na przykład u rodziny. Warunkiem jest jednak poinformowanie o tym ZUS i pracodawcy w ciągu trzech dni. Kluczowe pozostaje to, czy dana aktywność nie stoi w sprzeczności z celem zwolnienia.
Inaczej oceniana będzie spokojna rekonwalescencja, a inaczej aktywne wakacje, remont mieszkania czy prowadzenie działalności gospodarczej.
Internet nie zapomina
Eksperci przypominają, że publikowanie w czasie L4 zdjęć z imprez, siłowni czy egzotycznych podróży może zostać wykorzystane jako dowód w postępowaniu kontrolnym. Nawet jeśli ZUS nie przegląda mediów społecznościowych rutynowo, jedno zgłoszenie może uruchomić lawinę.





Napisz komentarz
Komentarze