Nie wykluczył tego w rozmowie z Polskim Radiem 24 minister energii Miłosz Motyka. Jak powiedział, rosnące ceny gazu na rynkach globalnych mogą przełożyć się... – …na ceny w taryfach na polskim rynku w kolejnych miesiącach – ocenił.
Katar wstrzymał produkcję i transporty gazu
Powodem jest sytuacja w Katarze, który wstrzymał produkcję i transporty gazu. To z kolei zmusiło dostawców do poszukiwania innych źródeł zaopatrzenia.
– Mamy nadzieję, że sytuacja zostanie szybko uspokojona – liczy minister Motyka.
Na razie nie wiadomo, jaka byłaby skala możliwej podwyżki.
Wyjaśnijmy, że gaz importowany z Kataru i transportowany przez cieśninę Ormuz pokrywa 9-10 proc. rocznego zapotrzebowania kraju. Polska – jak powiedział w serwisie Motyka – jest w stanie szybko zastąpić te dostawy innymi, ale kosztem wyższych cen.
Do lipca nic się nie zmieni
Przypomnijmy, że od 1 stycznia Urząd Regulacji Energetyki obniżył taryfy za dystrybucję gazu ziemnego o 1,7 proc. W połączeniu z taryfą myOrlen, która obowiązuje od lutego, oznacza to spadek rachunków o ok. 0,5 proc. Ta taryfa obowiązuje do lipca.
Jeśli ceny na światowych rynkach utrzymają się na podwyższonym poziomie, kolejna taryfa może się zmienić.





Napisz komentarz
Komentarze