Wszystko zaczęło się od anonimowego zgłoszenia, które wpłynęło do naszej redakcji tuż po godzinie 11:00. Na dołączonym zdjęciu widać było postać w czarnym dresie, stojącą w kolejce pod jedną z lokalnych budek z kebabem. Mieszkańcy niemal natychmiast zidentyfikowali gościa jako Książula.
Czy rypiński sos przejdzie test?
Książulo znany jest z tego, że potrafi odmienić losy małych lokali gastronomicznych jedną recenzją. Czy tym razem padło na Rypin? Z nieoficjalnych informacji wynika, że youtuber nie ograniczył się tylko do jednego punktu. Świadkowie twierdzą, że ekipa filmowa była widziana również w okolicach tradycyjnej cukierni oraz przy jednym z kebabów.
"Stałem w kolejce po kebaba, kiedy nagle zobaczyłem kogoś w czarnym dresie z profesjonalnym mikrofonem. Nie chciałem przeszkadzać, ale to na 100% był on. Mówił coś o 'teście rypińskiego sosu mieszanego'" – relacjonuje nam pan Marek, stały bywalec rypińskich barów szybkiej obsługi.
Lokalni restauratorzy są poruszeni. Nic dziwnego – "efekt Książula" potrafi sprawić, że do małego punktu gastronomicznego ustawiają się kolejki z całego województwa. Jeśli Rypin otrzyma legendarne "Muala", nasze miasto może stać się nową stolicą street foodu w regionie.
To byłoby zbyt piękne...
Niestety, dla wszystkich fanów, którzy już ruszyli w miasto z nadzieją na spotkanie swojego idola, mamy ważną informację. Zanim zamówicie "to samo co on", spójrzcie na dzisiejszą kartkę z kalendarza.
Mamy 1 kwietnia, a Książulo – choć z pewnością doceniłby rypińskie smaki – dzisiejszy dzień spędza prawdopodobnie w zupełnie innym miejscu. Mamy nadzieję, że ten mały żart wywołał u Was uśmiech, a rypińskim gastronomom życzymy, by prawdziwa wizyta tak znanych gości była tylko kwestią czasu!






Napisz komentarz
Komentarze