Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 1 kwietnia 2026 22:22
Reklama

Szykuje się "Muala" w Rypinie? Książulo widziany pod lokalną gastronomią!

Czy najsłynniejszy polski recenzent jedzenia właśnie wystawił Rypinowi ocenę? Czarny samochód, profesjonalny sprzęt i charakterystyczne "sprawdzamy" – od rana miasto żyje wizytą Szymona Nyczke.
Szykuje się "Muala" w Rypinie? Książulo widziany pod lokalną gastronomią!

Źródło: Książulo - fot. YouTube @ksiazulo

Wszystko zaczęło się od anonimowego zgłoszenia, które wpłynęło do naszej redakcji tuż po godzinie 11:00. Na dołączonym zdjęciu widać było postać w czarnym dresie, stojącą w kolejce pod jedną z lokalnych budek z kebabem. Mieszkańcy niemal natychmiast zidentyfikowali gościa jako Książula.

Czy rypiński sos przejdzie test?

Książulo znany jest z tego, że potrafi odmienić losy małych lokali gastronomicznych jedną recenzją. Czy tym razem padło na Rypin? Z nieoficjalnych informacji wynika, że youtuber nie ograniczył się tylko do jednego punktu. Świadkowie twierdzą, że ekipa filmowa była widziana również w okolicach tradycyjnej cukierni oraz przy jednym z kebabów.

"Stałem w kolejce po kebaba, kiedy nagle zobaczyłem kogoś w czarnym dresie z profesjonalnym mikrofonem. Nie chciałem przeszkadzać, ale to na 100% był on. Mówił coś o 'teście rypińskiego sosu mieszanego'" – relacjonuje nam pan Marek, stały bywalec rypińskich barów szybkiej obsługi.

 

Lokalni restauratorzy są poruszeni. Nic dziwnego – "efekt Książula" potrafi sprawić, że do małego punktu gastronomicznego ustawiają się kolejki z całego województwa. Jeśli Rypin otrzyma legendarne "Muala", nasze miasto może stać się nową stolicą street foodu w regionie.

To byłoby zbyt piękne...

Niestety, dla wszystkich fanów, którzy już ruszyli w miasto z nadzieją na spotkanie swojego idola, mamy ważną informację. Zanim zamówicie "to samo co on", spójrzcie na dzisiejszą kartkę z kalendarza.

Mamy 1 kwietnia, a Książulo – choć z pewnością doceniłby rypińskie smaki – dzisiejszy dzień spędza prawdopodobnie w zupełnie innym miejscu. Mamy nadzieję, że ten mały żart wywołał u Was uśmiech, a rypińskim gastronomom życzymy, by prawdziwa wizyta tak znanych gości była tylko kwestią czasu!

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama